- Te rozszerzenia chrome Potrafią czytać i modyfikować Twoją aktywność w sieci, dlatego jeśli są uszkodzone lub mają złośliwe działanie, stanowią poważne zagrożenie dla Twojej prywatności i bezpieczeństwa.
- Niedawne śledztwa ujawniły dziesiątki rozszerzeń, z których korzystały miliony użytkowników, a które kradły dane, wstrzykiwały kod lub manipulowały wynikami wyszukiwania.
- Przeglądarka Chrome ostrzega przed podejrzanymi lub uszkodzonymi rozszerzeniami i je wyłącza, ale bardzo ważne jest, aby użytkownik sprawdzał uprawnienia, recenzował i odinstalowywał niepotrzebne dodatki.
- Zarządzanie rozszerzeniami i ich regularny audyt, a także korzystanie z dobrego programu antywirusowego, są niezbędne, aby zapobiec temu, by Twoja przeglądarka stała się bramą dla złośliwego oprogramowania. malware.

Rozszerzenia Chrome stały się niemal nieodzownym elementem przeglądarki: tłumaczą strony, blokują reklamy, zapisują hasła, ulepszają dźwięk, robią zrzuty ekranu… ale ta sama wygoda może otworzyć drzwi do poważnych problemów z bezpieczeństwem i prywatnością, jeśli którekolwiek z tych rozszerzeń okaże się uszkodzone lub złośliwe . Gdy Chrome wyświetla ostrzeżenia typu „To rozszerzenie mogło zostać uszkodzone” lub gdy rozszerzenie zaczyna zachowywać się dziwnie, nie należy tego bagatelizować jako prostej, nieistotnej usterki.
W ciągu ostatnich kilku lat, w wyniku licznych dochodzeń prowadzonych przez firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem oraz samego Google, odkryto dziesiątki uszkodzonych lub wręcz złośliwych rozszerzeń w Chrome Web Store , z których niektóre miały miliony użytkowników. Wiele z nich żądało nadmiernych uprawnień, wykradało pliki cookie sesji, przechwytywało wyniki wyszukiwania, wstrzykiwało reklamy, instalowało złośliwe oprogramowanie lub masowo śledziło aktywność użytkowników. W tym artykule wyjaśnimy, co się dzieje, jak działają te zagrożenia, jaki jest ich związek z komunikatami o uszkodzonym rozszerzeniu i co możesz zrobić, aby się chronić.
Dlaczego rozszerzenia Chrome mogą stanowić realne ryzyko
Rozszerzenie przeglądarki to nie tylko dodatek wizualny: to niewielki program, który potrafi odczytywać i modyfikować to, co widzisz i robisz w sieci . Aby działać, wiele rozszerzeń wymaga bardzo szerokich uprawnień, takich jak „Odczyt i zmiana wszystkich Twoich danych w odwiedzanych witrynach”. Pozwala to na przykład tłumaczowi wyświetlać przetłumaczoną wersję tekstu zamiast oryginału, ale oznacza to również, że może on modyfikować formularze, wyniki i treść na dowolnej stronie.
Problem polega na tym, że większość użytkowników przyznaje te uprawnienia bez zastanowienia, zakładając, że skoro pochodzą one ze sklepu Chrome Web Store, wszystkie rozszerzenia są domyślnie bezpieczne . Chociaż zazwyczaj zachowujemy ostrożność w przypadku plików wykonywalnych pobranych z nieznanej witryny, to dodatki do przeglądarki instalujemy niemal automatycznie, nie sprawdzając, kto je tworzy ani jakich dokładnie uprawnień wymagają.
Cyberprzestępcy nauczyli się wykorzystywać to zaufanie: tworzą rozszerzenia podszywające się pod blokery reklam, narzędzia bezpieczeństwa, optymalizatory dźwięku lub programy do YouTube, ale ich prawdziwym celem jest monetyzacja danych, przechwytywanie ruchu w sieci lub śledzenie aktywności . W wielu przypadkach spełniają one nawet obiecywane funkcje, więc pozostają niewykryte przez miesiące.
Co gorsza, niektóre złośliwe rozszerzenia są publikowane w sklepie jako „ukryte”: nie pojawiają się w wynikach wyszukiwania ani nie są indeksowane przez wyszukiwarki, a instalują się tylko wtedy, gdy użytkownik kliknie bezpośredni link pochodzący z reklam, kampanii phishingowych lub zainfekowanych stron internetowych . Utrudnia to moderatorom i samym użytkownikom ich wykrycie na czas.
Podejrzane rozszerzenia z nadmiernymi uprawnieniami i zachowaniami szpiegowskimi
Jedno z najbardziej spektakularnych śledztw ujawniło co najmniej 57 podejrzanych rozszerzeń w Chrome Web Store, które dotyczyły ponad sześciu milionów użytkowników. Wszystko zaczęło się od analizy dodatku o nazwie Fire Shield Extension Protection, reklamowanego jako rodzaj „antywirusa przeglądarki” umożliwiającego sprawdzanie uprawnień innych rozszerzeń i zgłaszanie zagrożeń.
Pierwszą rzeczą, która przykuła uwagę badacza Johna Tucknera, był fakt, że Fire Shield było oznaczone jako ukryte rozszerzenie, mimo że miało ponad 300 000 użytkowników . Ten profil nie pasuje do wewnętrznego narzędzia firmowego ani produktu w fazie testowej, co zazwyczaj jest uzasadnionym powodem ukrywania aplikacji w oficjalnych sklepach.
Co więcej, obiecana funkcjonalność (analiza uprawnień innych wtyczek) wymagała jedynie dostępu do interfejsu API chrome.management . Jednak rozszerzenie wymagało znacznie szerszego zakresu uprawnień, w tym dostępu do wszystkich stron internetowych, plików cookie, aktywności użytkowników i innych poufnych danych . Innymi słowy, miało ono możliwość monitorowania i manipulowania praktycznie wszystkim, co robisz w Chrome.
Podczas analizy kodu Tuckner znalazł odniesienia do domeny o podejrzanej nazwie unknowcom (oczywisty błąd ortograficzny słowa „unknown”), co stanowi typowy trik typosquattingowy stosowany przez oszustów. Podążając tym tropem, udało mu się powiązać tę domenę z około 35 dodatkowymi rozszerzeniami, wszystkie o bardzo podobnych nazwach, szerokich i nieuzasadnionych uprawnieniach oraz ogólnych opisach skupiających się na blokowaniu reklam, ulepszaniu wyników wyszukiwania lub zwiększaniu prywatności.
W praktyce wiele z tych rozszerzeń nie zawierało nawet kodu niezbędnego do realizacji obietnic składanych w Chrome Web Store. Udostępniały natomiast szereg bardzo niebezpiecznych funkcji:
- Śledź każdy ruch użytkownika w Chromewliczając kliknięcia, odwiedzone strony i czas spędzony na stronie.
- Modyfikuj domyślną wyszukiwarkę i wynikipoprzez wstawianie sponsorowanych linków lub przekierowywanie do niepewnych stron internetowych.
- Wstrzykiwanie i wykonywanie skryptów na odwiedzanych stronachco pozwala na wstrzykiwanie reklam, wydobywanie kryptowaluty lub kraść informacje z formularzy.
- Zdalna aktywacja zaawansowanego trybu śledzenia po pewnym okresie użytkowania lub na polecenie serwera dowodzenia i kontroli.
Dowody (podobieństwo kodu, powtarzające się zachowanie, ta sama domena kontrolna, możliwość zdalnej aktywacji szpiegostwa) doprowadziły analityków do wniosku, że wszystkie te rozszerzenia należą do tej samej rodziny oprogramowania szpiegującego lub złodziei danych , w szczególności ukierunkowanych na kradzież plików cookie sesji i masowe śledzenie aktywności użytkowników.
Lista popularnych złośliwych rozszerzeń i ich taktyk
To nie są odosobnione przypadki. Inne dochodzenia przeprowadzone przez firmy zajmujące się bezpieczeństwem ujawniły liczne złośliwe lub uszkodzone rozszerzenia , które zgromadziły miliony instalacji, zanim zostały usunięte z oficjalnego sklepu. Wiele z nich wydawało się użytecznymi i bardzo prostymi narzędziami, ale kryły w sobie złośliwe zachowania.
Oto kilka typowych przykładów :
- Automatyczne przejście do YouTubeObiecano automatyczne naciśnięcie przycisku „Pomiń reklamy” w YouTube. Za tą wygodną funkcją kryło się rozszerzenie, które Zawierał złośliwe oprogramowanie i zbierał dane przeglądarki spośród milionów użytkowników, docierając do około dziewięciu milionów aktywnych użytkowników tygodniowo.
- Wzmocnienie dźwiękuBardzo popularna aplikacja do „ulepszania” lub optymalizacji dźwięku w przeglądarce, z ponad siedmioma milionami użytkowników tygodniowo. Została usunięta ze sklepu Chrome Web Store po odkryciu, że Ukrył złośliwy kod w rozszerzeniu.
- Kryształowy blok reklamowyIronią losu było to, że program ten był prezentowany jako bloker reklam i program do usuwania oprogramowania szpiegującego, ale po zdobyciu 6,8 miliona użytkowników okazało się, że Ona sama była źródłem niechcianego rozgłosu i podejrzanych działań..
- pompatyczność VPNOferował dostęp VPN do omijania blokad i ograniczeń geograficznych. Dotarł do 5,6 miliona użytkowników tygodniowo, ale został zamknięty po odkryciu, że Zachowywał się złośliwie i nie uszanował obiecanej prywatności..
- Pomocnik schowkaTwierdził, że rozwiązuje typowy problem kopiowania i wklejania, przechowując historię schowekW rzeczywistości korzystało z niego 3,5 miliona osób, przekierowane i zmanipulowane wyniki wyszukiwania w tle.
- Maxi OdświeżaczAutomatycznie aktualizowała strony internetowe w ustalonych odstępach czasu, co wydawało się niewinną funkcją. Zawierała jednak również wbudowane złośliwe oprogramowanie i została wycofana po osiągnięciu liczby 3,5 miliona aktywnych użytkowników.
Tymczasem inne niezależne dochodzenie zidentyfikowało 16 złośliwych rozszerzeń przeglądarki Chrome, zaprojektowanych w celu umożliwienia takich funkcji jak robienie zrzutów ekranu, ograniczanie reklam czy dodawanie emotikonów , które, według dostępnych danych, zainfekowały ponad 3,2 miliona użytkowników. Sposób działania był ten sam: dodatki mogły wstrzyknąć złośliwy kod do przeglądarki i zainstalować konia trojańskiego w celu uzyskania zdalnej kontroli, kradzieży poufnych informacji lub otwarcia drzwi do nieautoryzowanego dostępu.
Gdy tylko te odkrycia zostały zgłoszone do Google, rozszerzenia zostały usunięte z Chrome Web Store. Należy jednak pamiętać, że pomimo tych kontroli i szybkich reakcji, nie ma gwarancji absolutnego bezpieczeństwa, nawet w oficjalnym sklepie . Dlatego tak ważne jest, aby użytkownicy zachowali minimum czujności i zdrowego rozsądku.
Rodzaje złośliwych rozszerzeń i ich skutki
Nie wszystkie złośliwe rozszerzenia zachowują się tak samo: niektóre koncentrują się na agresywnej reklamie, inne bezpośrednio wykradają dane uwierzytelniające, a jeszcze inne po prostu torują drogę kolejnym infekcjom. Ogólnie rzecz biorąc, badacze zazwyczaj dzielą je na kilka kategorii w oparciu o ich główne taktyki.
Z jednej strony istnieją rozszerzenia typu adware , czyli natrętne programy reklamowe , zaprojektowane do wyświetlania wyskakujących reklam, banerów nakładkowych, automatycznych filmów wideo lub linków sponsorowanych na dowolnej stronie, nawet jeśli nie powinny się tam znajdować. Często zbierają one również dane przeglądania i preferencje , aby udoskonalić bombardowanie reklamami lub sprzedawać te informacje stronom trzecim.
Kolejnym niebezpiecznym zestawem zagrożeń są rozszerzenia phishingowe . Mogą one przekierowywać na fałszywe strony internetowe podszywające się pod banki, portale społecznościowe lub sklepy internetowe, a nawet podszywające się pod formularze na legalnych stronach. Ich celem jest kradzież danych uwierzytelniających, danych finansowych lub innych danych osobowych , które mogą zostać wykorzystane do oszustwa, kradzieży tożsamości lub nieautoryzowanego dostępu.
Istnieją również rozszerzenia, które działają jak instalatory złośliwego oprogramowania . Po zainstalowaniu pobierają i wprowadzają do systemu trojany, oprogramowanie szpiegujące, ransomware i inne rodzaje złośliwego kodu, czasami po cichu, a czasami poprzez oszukanie użytkownika i skłonienie go do uruchomienia rzekomo „nieszkodliwych” plików, które w rzeczywistości są dołączonym złośliwym oprogramowaniem.
Tak zwane rozszerzenia do eksploracji danych koncentrują się na gromadzeniu szczegółowego profilu aktywności online: odwiedzanych stron, wyszukiwanych haseł, kliknięć, czasu trwania sesji, a nawet danych osobowych, jeśli umożliwiają dostęp do formularzy. Informacje te można spieniężyć za pośrednictwem ukierunkowanych reklam lub sprzedać pośrednikom, co ma ogromny wpływ na prywatność.
Wreszcie, niektóre rozszerzenia mogą uczestniczyć w tworzeniu botnetów opartych na przeglądarkach . W tym przypadku każda zainstalowana kopia rozszerzenia zamienia przeglądarkę ofiary w „bota”, który pod kontrolą serwera C&C może wysyłać spam, rozprzestrzeniać złośliwe oprogramowanie na inne komputery lub uruchamiać ataki typu „rozproszona odmowa usługi” (DDoS) . Wszystko to dzieje się bez wiedzy użytkownika o tym, co dzieje się w tle.
Komunikaty „To rozszerzenie mogło zostać uszkodzone” i typowe przyczyny
W obliczu tego ryzyka Chrome stosuje kilka mechanizmów ochronnych. Jednym z nich jest ostrzeżenie „To rozszerzenie mogło zostać uszkodzone ”, które pojawia się, gdy przeglądarka wykryje, że plik zainstalowanego rozszerzenia może być uszkodzony lub zmodyfikowany w porównaniu z wersją oryginalną.
Aby sprawdzić stan rozszerzeń, wystarczy przejść do chrome://extensions w pasku adresu. Tam zobaczysz, które rozszerzenia są aktywne, które wyświetlają błędy, a jeśli wykryjesz uszkodzenie, zazwyczaj zobaczysz przycisk Napraw . W wielu przypadkach kliknięcie tego przycisku spowoduje ponowne pobranie plików z oficjalnego sklepu Chrome i naprawienie problemu.
Kliknięcie „Szczegóły” w każdym rozszerzeniu wyświetli więcej informacji o deweloperze, żądanych uprawnieniach i opcjach wykonania. W środowiskach korporacyjnych zaleca się instalację krytycznych rozszerzeń z wykorzystaniem zasad grupy , ponieważ pozwala to przeglądarce wymusić ich ponowną instalację lub automatyczną naprawę w przypadku wykrycia uszkodzeń lub zmian.
Przyczyny tego komunikatu mogą być różne: od niepowodzenia pobrania lub aktualizacji rozszerzenia, przez zakłócenia ze strony innych programów (takich jak agresywne oprogramowanie antywirusowe), aż po złośliwe modyfikacje plików. Dlatego jeśli ostrzeżenie nadal występuje i nie można go rozwiązać poprzez naprawę rozszerzenia, zaleca się jego odinstalowanie, przeskanowanie systemu w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania i ponowną instalację tylko wtedy, gdy rozszerzenie jest zaufane.
Innym objawem problemów związanych z rozszerzeniami jest ich nagłe zaprzestanie działania lub nieprawidłowe działanie . Na przykład narzędzia współpracujące ze stroną (tłumacze, analizatory technologii internetowych, narzędzia do tworzenia zrzutów ekranu) mogą przestać reagować lub okresowo się zawieszać. Czasami wyłączenie i ponowne włączenie rozszerzenia rozwiązuje problem, ale jeśli problem nadal występuje, może to oznaczać konflikty z innymi wtyczkami lub uszkodzenie pliku wymagające ponownej instalacji.
Rozszerzenia, które same się wyłączają i zabronione dodatki
Chrome może również automatycznie wyłączać rozszerzenia, gdy podejrzewa, że są niebezpieczne lub zostały zainstalowane nieautoryzowanymi kanałami. Jeśli zobaczysz komunikat informujący o wyłączeniu niektórych rozszerzeń, oznacza to, że przeglądarka podjęła taką decyzję, aby chronić Twoje dane podczas przeglądania.
Przeglądarka umożliwia trwałą aktywację rozszerzeń tylko z Chrome Web Store , szczególnie w systemach Windows i macOS. Rozszerzenia zainstalowane ręcznie lub z zewnętrznych źródeł, takich jak pliki CRX przeciągnięte do przeglądarki, mogą zostać zablokowane. Te „nieopublikowane” rozszerzenia będą wyświetlane jako wyszarzone na stronie zarządzania i nie będzie można ich ponownie aktywować, dopóki nie będą zgodne z zasadami bezpieczeństwa.
Jeśli naprawdę musisz użyć wyłączonego rozszerzenia, którego nie ma w oficjalnym sklepie, jedynym bezpiecznym sposobem jest skontaktowanie się z jego twórcą i poproszenie o opublikowanie go w Chrome Web Store . W ten sposób rozszerzenie przejdzie proces weryfikacji Google, a wszyscy użytkownicy będą mogli je zainstalować lub ponownie aktywować bez narażania bezpieczeństwa przeglądarki.
W środowiskach korporacyjnych komputery mogą być również zarządzane centralnie. W takich przypadkach dział IT może stosować zasady blokowania nieautoryzowanych rozszerzeń lub wymagać minimalnej wersji przeglądarki Chrome, aby móc z nich korzystać. Jeśli masz problem z instalacją dodatku na zarządzanym komputerze, prawdopodobnie będziesz potrzebować pomocy administratora.
Jak zarządzać, aktualizować i naprawiać problematyczne rozszerzenia
Oprócz komunikatów o uszkodzeniach, wiele problemów z rozszerzeniami można rozwiązać za pomocą kilku podstawowych czynności w przeglądarce. Aktualizowanie Chrome'a i jego rozszerzeń jest często kluczowym pierwszym krokiem, gdy coś przestaje działać prawidłowo.
Na początek upewnij się, że przeglądarka Chrome jest zaktualizowana do najnowszej stabilnej wersji . Możesz to sprawdzić, przechodząc do Ustawień w prawym górnym rogu i wyszukując sekcję „Informacje o Chrome”. Jeśli aktualizacja jest dostępna, zostanie pobrana i zainstalowana po ponownym uruchomieniu przeglądarki.
Jeśli chodzi o rozszerzenia, jeśli konkretne (na przykład narzędzie do tworzenia treści lub kreator taki jak Appcues) zaczyna powodować dziwne błędy, warto tymczasowo wyłączyć inne rozszerzenia, które mogą powodować problemy . Menedżery haseł, programy sprawdzające gramatykę, rozszerzenia wstawiające ikony do pól wprowadzania lub modyfikujące formularze to częste przyczyny.
Jeśli problem będzie się powtarzał, standardową procedurą jest odinstalowanie problematycznego rozszerzenia, wyczyszczenie pamięci podręcznej i danych przeglądarki oraz ponowna instalacja z oryginalnego źródła. W przypadku niektórych usług, takich jak Appcues, zaleca się również wylogowanie z platformy, ponowne uruchomienie rozszerzenia, tak aby wyświetliło monit o uwierzytelnienie, i sprawdzenie, czy przywróci to normalną funkcjonalność.
Jeśli dodatek nadal nie działa lub wyświetla się jako uszkodzony, najlepszym rozwiązaniem jest kontakt z zespołem wsparcia programisty , który przekaże zrzuty ekranu, informacje o wersji przeglądarki Chrome, systemie operacyjnym i liście innych zainstalowanych rozszerzeń. Czasami zdarzają się konkretne błędy, które można naprawić tylko za pomocą aktualizacji od programisty.
Jak przeglądać, usuwać i lokalizować ukryte rozszerzenia w przeglądarce Chrome
Kluczowym elementem bezpieczeństwa jest wiedza o tym, co faktycznie zainstalowałeś w swojej przeglądarce . Pierwszym krokiem w Chrome jest: z menu z trzema kropkami wybierz „Więcej narzędzi”, a następnie „Rozszerzenia”, aby wyświetlić pełną listę pobranych dodatków, z możliwością ich wyłączenia lub usunięcia.
Jeśli chcesz tylko tymczasowo wyłączyć rozszerzenie, po prostu przesuń przełącznik w lewo; zmieni on kolor na szary, gdy będzie nieaktywny. Jeśli jednak wolisz usunąć je całkowicie, użyj przycisku „Usuń” i potwierdź usunięcie. W ten sposób możesz sprawdzić, jak zmienia się zachowanie przeglądarki po usunięciu podejrzanych rozszerzeń.
Jednak nie wszystkie zagrożenia są tak łatwo widoczne. Istnieją ukryte rozszerzenia lub rozszerzenia zainstalowane w nietypowy sposób , które nie zawsze są wyraźnie widoczne w panelu. W takich przypadkach można zbadać problem bezpośrednio w folderach systemowych, w których Chrome przechowuje rozszerzenia.
W systemie Windows, po zamknięciu przeglądarki, możesz otworzyć Eksplorator plików i wkleić ścieżkę podobną do:
C:\Documents and Settings\nazwa użytkownika\Ustawienia lokalne\Dane aplikacji\Google\Chrome\Dane użytkownika\DomyślneWewnątrz powinieneś znaleźć folder o nazwie RozszerzeniaZawiera podfoldery z ciągami liter jako nazwami. Każdy z nich odpowiada zainstalowanemu rozszerzeniu.
Aby dowiedzieć się, czym jest każdy z nich, przejdź do jednego z tych folderów, otwórz podfolder, którego nazwa jest numerem wersji, i znajdź plik manifest.json . Otwarcie go w edytorze tekstu pokaże między innymi pole short_name , które wskazuje nazwę rozszerzenia. Jeśli potwierdzisz, że jest to niechciany lub podejrzany dodatek, możesz usunąć odpowiedni folder , a następnie ponownie uruchomić Chrome'a, aby zapobiec jego załadowaniu.
W systemie macOS proces jest bardzo podobny, ale dostęp do niego uzyskuje się za pomocą Findera, używając skrótu Command + Shift + G, aby przejść do ~/Library/Application Support/Google/Chrome/Default/Extensions . Następnie należy wykonać te same kroki, co w systemie Windows: sprawdzić foldery, otworzyć plik manifest.json i usunąć wszelkie rozszerzenia, które nie powinny się tam znajdować.
Najlepsze praktyki, aby uniknąć wpadnięcia w pułapkę uszkodzonych lub złośliwych rozszerzeń
Unikanie problemów z rozszerzeniami w dużej mierze polega na przestrzeganiu kilku rozsądnych zasad przed instalacją i podczas użytkowania . Nie ma magicznej formuły, ale istnieje szereg środków, które znacznie zmniejszają ryzyko.
Pierwsza i najbardziej oczywista wskazówka to unikanie pobierania dodatków z nieznanych lub niewiarygodnych stron internetowych . W miarę możliwości korzystaj ze sklepu Chrome Web Store lub innych sklepów z pewną kontrolą jakości. Nawet w oficjalnym sklepie warto zachować ostrożność i nie sugerować się wyłącznie atrakcyjnymi nazwami czy ładnymi ikonami.
Przed zainstalowaniem czegokolwiek, dokładnie sprawdź uprawnienia, o które prosi rozszerzenie . Jeśli narzędzie blokujące reklamy chce uzyskać dostęp do Twojej kamery internetowej, mikrofonu lub dokładnej lokalizacji, coś jest nie tak. To samo dotyczy wyszukiwarki przepisów, która prosi o odczytanie Twojej poczty e-mail lub zarządzanie pobranymi plikami . Jeśli uprawnienie nie ma sensu dla oferowanej funkcji, potraktuj to jako ostrzeżenie.
Przydatne jest również zapoznanie się z recenzjami i ocenami innych użytkowników . Negatywne komentarze, w których wspomniano o nietypowym zachowaniu, zwiększonej liczbie reklam, nietypowych przekierowaniach lub problemach z wydajnością, stanowią cenne wskazówki. Nie należy polegać wyłącznie na średniej ocenie; szczegółowe informacje z ostatnich recenzji często dostarczają więcej informacji.
Kolejnym krokiem ostrożności jest sprawdzenie twórcy rozszerzenia . Wiele legalnych rozszerzeń ma własną stronę internetową, repozytorium GitHub lub jest publicznie powiązane z renomowaną firmą. Jeśli nie możesz znaleźć żadnych informacji o twórcy rozszerzenia lub pojawia się ono tylko na wątpliwych stronach, najlepiej dwa razy się zastanowić przed jego zainstalowaniem.
Na koniec, nie gromadź dodatków „na wszelki wypadek”. Im więcej rozszerzeń masz aktywnych, tym większa powierzchnia ataku i większe prawdopodobieństwo konfliktów . Instaluj tylko te, których faktycznie używasz, aktualizuj je i okresowo przeglądaj listę, aby usunąć te, których już nie potrzebujesz lub którym nie ufasz.
Jak wykryć oznaki, że rozszerzenie uległo uszkodzeniu lub jest niebezpieczne
Oprócz bezpośrednich ostrzeżeń Chrome, Twoje własne doświadczenia z przeglądaniem stron internetowych mogą dać Ci wyraźne wskazówki, że rozszerzenie powoduje problemy. Warto zwracać uwagę na nagłe zmiany w zachowaniu przeglądarki , które nie mają oczywistego wytłumaczenia.
Klasycznym wskaźnikiem jest nagłe pojawienie się znacznie większej liczby reklam niż zwykle, zwłaszcza agresywnych wyskakujących okienek , nakładek banerowych lub komunikatów scareware, które próbują zastraszyć Cię rzekomymi wirusami i nakłonić do pobrania podejrzanego oprogramowania. Jeśli tylko Ty widzisz to zachowanie, a inne osoby, korzystające z innych komputerów, nie doświadczają go podczas odwiedzania tych samych stron internetowych, bardzo prawdopodobne, że problem leży w rozszerzeniu przeglądarki.
Innym częstym objawem jest znacznie wolniejsze działanie przeglądarki , awarie, nadmierne obciążenie procesora lub pamięci oraz opóźnienia podczas otwierania prostych stron. Złośliwe rozszerzenia, które wydobywają kryptowaluty, wstrzykują reklamy lub uczestniczą w botnetach, mogą drastycznie zwiększyć zużycie zasobów bez zauważalnych zmian poza niską wydajnością.
Powinieneś również zachować ostrożność, jeśli Twoja przeglądarka przekierowuje Cię na strony inne niż te, które wpisałeś ręcznie , lub jeśli Twoja domyślna wyszukiwarka zmienia się bez Twojej zgody i wyniki zaczynają być pełne reklam i linków z podejrzanych źródeł. To typowe dla rozszerzeń, które przechwytują ustawienia wyszukiwania, aby zarabiać na zapytaniach.
Jeśli zauważysz którykolwiek z tych objawów, najrozsądniej będzie tymczasowo wyłączyć wszystkie rozszerzenia, a następnie ponownie je aktywować, sprawdzając, czy problem się powtarza. Po zidentyfikowaniu winowajcy usuń go, przeskanuj za pomocą niezawodnego rozwiązania zabezpieczającego i przemyśl swoje kryteria instalacji na przyszłość.
Prawidłowe zarządzanie rozszerzeniami Chrome , wraz z narzędziami bezpieczeństwa, które ostrzegają o podejrzanych uprawnieniach i niezweryfikowanych rozszerzeniach, stanowi istotną różnicę między wygodną i bezpieczną przeglądarką a taką, która staje się siedliskiem złośliwego oprogramowania, programów szpiegujących i problemów z wydajnością. Aktualizowanie Chrome i dodatków, regularne sprawdzanie zainstalowanych rozszerzeń, ostrożność w przypadku nadmiernych uprawnień i reagowanie na wszelkie nietypowe zachowania to proste kroki, które pomagają zapobiec temu, by te „małe pomocniki” stały się źródłem groźnego cyfrowego strachu.
Pisarz z pasją zajmujący się światem bajtów i technologii w ogóle. Uwielbiam dzielić się swoją wiedzą poprzez pisanie i właśnie to będę robić na tym blogu, pokazywać Ci wszystkie najciekawsze rzeczy o gadżetach, oprogramowaniu, sprzęcie, trendach technologicznych i nie tylko. Moim celem jest pomóc Ci poruszać się po cyfrowym świecie w prosty i zabawny sposób.
