- Studio Naughty Dog nie zapowiedziało oficjalnie gry The Last of Us Part 3, pojawiły się jednak szkice fabuły i liczne wskazówki dotyczące jej możliwego rozwoju.
- Intergalactic: The Heretic Prophet jest publicznym priorytetem studia, a plotki dotyczące obsady i fabuły wskazują na nowe postacie i miejsca akcji w trzeciej części.
- Przyszłość Ellie i Abby, ton odkupienia i tematyczne zakończenie sagi dzielą społeczność i warunkują kreatywne decyzje studia.
- Serial HBO zmierza w kierunku trzeciego, a być może czwartego sezonu, co może mieć wpływ na czas i strategię premiery potencjalnej części III.
The Last of Us stała się jedną z najpotężniejszych serii gier Sony i Naughty DogZarówno w grach wideo, jak i w telewizji, co nieuchronnie rodzi pytanie: co tak naprawdę wiadomo o The Last of Us: Part 3? Pomiędzy plotkami, oficjalnymi oświadczeniami, przeciekami z wewnątrz i cieniem Intergalactic: The Heretic Prophet, obraz jest pełen niuansów i sprzeczności, które należy wyjaśnić.
Do dziś nie ma oficjalnego ogłoszenia dotyczącego The Last of Us Part III, ale Tak, jest tu sporo informacji, wskazówek i tropów. które pozwalają zorientować się, na jakim etapie rozwoju znajduje się ewentualna kontynuacja, co o niej myśli Neil Druckmann, jak wpisuje się ona w plany Naughty Dog i jaki kierunek narracyjny obierze trzecia i prawdopodobnie ostatnia część sagi.
Czy The Last of Us Part 3 jest naprawdę w fazie produkcji?
Jedną z najpopularniejszych teorii wśród fanów jest ta, że The Last of Us Part 3 było w tajemnicy tworzone przez wiele lat.Główny argument jest bardzo prosty: Naughty Dog nie wydało zupełnie nowej gry od około pięciu lat (ponad dwóch, jeśli liczyć remastery i reedycje), co jest ogromnym okresem jak na studio tej wielkości. Dla wielu graczy pomysł, że cały ten wysiłek został poświęcony wyłącznie Intergalactic: The Heretic Prophet, nie ma większego sensu z biznesowego punktu widzenia.
Z tej perspektywy, Wydaje się mało prawdopodobne, aby Naughty Dog postawiło wszystkie swoje zasoby na jedną kartę.Często powtarza się bardzo sugestywny pomysł: żadne duże studio nie odważy się włożyć „wszystkich jajek do jednego koszyka”. Słabe wyniki Intergalactic byłyby druzgocącym ciosem dla firmy, więc logicznym posunięciem byłoby równoległe uruchomienie kolejnej dużej produkcji, aby zagwarantować przychody i stabilność: właśnie w tym kierunku wielu widzi przyszłość The Last of Us Part 3.
Ta sama teoria głosi, że Zespół programistów podzieliłby się na dwie główne grupyJedna część skupia się na grze Intergalactic, która rzekomo jest już w końcowej fazie produkcji, a druga od dawna poświęcona jest kształtowaniu The Last of Us Part 3. Biorąc pod uwagę poziom produkcji, jaki zazwyczaj realizuje Naughty Dog, można zasadnie założyć, że faza przedprodukcyjna takiego projektu będzie trwała latami, nawet zanim zostanie on publicznie ogłoszony.
Co więcej, duża część społeczności pamięta kluczową kwestię: anulowanie The Last of Us Factions 2 (samodzielnego trybu wieloosobowego)Anulowanie tak zaawansowanego projektu wiązałoby się z ogromnymi kosztami finansowymi i godzinami pracy. Wielu fanów uważa, że Naughty Dog nie pozwoliłoby sobie na marnowanie tego talentu i zasobów bez skierowania ich do innej dużej produkcji z tej samej serii, a oczywistym kandydatem byłaby nowa gra główna, czyli Część 3.
Wielu spekulantów przyjęło przedział czasowy, w którym Intergalactic ma się ukazać około 2026 rokuOznacza to, że The Last of Us Part 3 może zostać zapowiedziane w 2027 roku, a premiera nastąpi w tym samym roku lub najpóźniej w 2028 roku. Hipoteza ta wpisuje się w długi proces rozwoju gry za kulisami oraz w to, że Naughty Dog przygotowuje etapami swoje dwie główne marki: nową markę science fiction i zakończenie postapokaliptycznej sagi.
Neil Druckmann: stwierdzenia, sprzeczności i gra w dezorientację
Neil Druckmann, prezes Naughty Dog i dyrektor kreatywny sagi, był głównym tematem światła i cienia w The Last of Us Part 3Z jego wywiadów wynika, że w zależności od interpretacji można stwierdzić, że istnieje realna możliwość powstania trzeciej części, ale istnieje też ryzyko, że nigdy do niej nie dojdzie.
W rozmowach z mediami, takimi jak Variety, czy w specjalistycznych podcastach Druckmann otwarcie przyznał, że Poważnie rozważali nawet kontynuację historii Ellie i Abby po The Last of Us Part IIWspomniał nawet, że studio przez jakiś czas debatowało nad tym, czy powinno od razu przejść do tworzenia trzeciej części. Przez długi czas dogłębnie analizowano, o czym mogłaby być ta hipotetyczna gra, jakie tematy mogłaby poruszać i jak wpisywałaby się w narracyjną strukturę sagi.
Jednak sam Druckmann wyjaśnił, że W końcu zdecydowali się pójść inną drogąNaughty Dog rozważało nie tylko The Last of Us Part 3, ale także rozważało powrót do klasycznych serii, takich jak Uncharted, a nawet Jak and Daxter. Po długich naradach zdecydowali się na inną ścieżkę: nową markę science fiction z otwartym światem, projekt, który znamy obecnie jako Intergalactic: The Heretic Prophet.
Mimo wszystko Druckmann przyznał, że Istnieje co najmniej jeden zarys fabuły możliwej wersji The Last of Us Part IIIW podcaście „Script Apart” ujawnił, że wraz z Halley Gross napisali szkic fabuły, który zgłębiał wydarzenia po drugiej części gry. Podkreślił, że scenariusz nie jest obecnie w fazie produkcji, ale chciałby go kiedyś ujrzeć. Zaznaczył jednak, że trzecia część miałaby sens tylko wtedy, gdyby zespół uznał koncepcję za równie mocną i ekscytującą, jak dwie poprzednie części.
Tę wypowiedź w stylu „mamy to zaplanowane, ale jeszcze nie podjęliśmy decyzji” uzupełnia inna cecha Druckmanna: jego skłonność do igrania z oczekiwaniami fanówNiejednokrotnie bagatelizował możliwość powstania trzeciej części, posuwając się nawet do stwierdzenia, że może ona nigdy nie powstać. Fani pamiętają również, że w przeszłości zaprzeczał lub minimalizował pewne aspekty Części II, a także odrzucał fanowskie teorie, które później okazywały się niezwykle trafne, dlatego wielu podchodzi do tych zaprzeczeń z dużym sceptycyzmem.
Z czysto strategicznego punktu widzenia ukrycie rozwoju The Last of Us Part 3 miałoby sens. Studio już wcześniej zmagało się z ogromnym obciążeniem spowodowanym presją mediów i przeciekami w związku z drugą częściąktóra została zapowiedziana z dużym wyprzedzeniem. Zbyt wczesna zapowiedź nowej części powtórzyłaby ten sam problem: niekontrolowany szum medialny, przecieki, niekończącą się kampanię i ogromne obciążenie emocjonalne dla zespołu. Co więcej, ogłoszenie trzeciej części teraz natychmiast przyćmiłoby Intergalactic, akurat wtedy, gdy Naughty Dog musi wypozycjonować ją jako swój nowy, flagowy tytuł.
Międzygalaktyczny: Heretycki prorok i strategia Naughty Dog
Drugim głównym bohaterem tej historii jest Intergalactic: Heretic ProphetNowa własność intelektualna od Naughty Dog. Niewiele informacji ujawnionych publicznie wskazuje, że jest to przygodowa gra science fiction z otwartym światem, opracowana na PS5 i rozwijana od około pięciu lat. Ambicje projektu są niezwykle ambitne: mówi się, że może on stać się „nowym The Last of Us studia”.
Intergalactic będzie zawierał aktorka Tati Gabrielle w roli Jordan A. Mun Czerpie inspirację między innymi ze stylu budowania świata Elden Ring, aby ożywić uniwersum Sempirii. Wszystko to wskazuje na grę z silnym naciskiem na eksplorację, tajemnicę i głęboką narrację środowiskową, bardzo odmienną w tonie, ale zbliżoną w ambicjach do tego, co The Last of Us reprezentowało w erze PS3.
Biorąc to pod uwagę, zrozumiałe jest, że Naughty Dog chce skupić uwagę opinii publicznej na tej nowej marce. Wewnętrznie, sensowne jest, aby studio w pełni skupiło się na doprowadzeniu Intergalactic do końca.Zarówno pod względem krytycznym, jak i komercyjnym, jest to ich wielki zakład, ich wizytówka dla nowego pokolenia, projekt, który musi udowodnić, że pozostają jednym z wiodących studiów w branży.
Nie przeszkadza im to w jednoczesnym prowadzeniu preprodukcji, pisaniu scenariuszy i castingu do innych projektów. Ale z perspektywy zewnętrznej, Przesłanie jest jasne: najbliższa przyszłość Naughty Dog nazywa się Intergalactic.A potem zobaczymy, co zrobią z The Last of Us, Uncharted, Jak albo jakąkolwiek inną serią, którą wskrzeszą lub zamkną.
Plotki, przecieki i rola osób z wewnątrz
Mimo braku oficjalnych zapowiedzi, plotki o The Last of Us Part 3 zyskały ogromną popularność.Jednym ze źródeł, które wywołało najwięcej szumu, jest Daniel Richtman, znany informator w branży, który twierdzi, że otrzymał informacje o projekcie od agencji castingowych.
Według Richtmana, Według doniesień studio Naughty Dog rozpoczęło już selekcję aktorów i aktorek do nowych postaci w plotkowanej trzeciej części.Niektóre sceny podobno nakręcono nawet za zamkniętymi drzwiami. Informator twierdzi, że jego informacje pochodzą od osób zaangażowanych w proces castingu, choć przyznaje również, że w tego typu produkcjach może istnieć celowe podrzucanie fałszywych tropów w celu wprowadzenia w błąd osób przekazujących poufne informacje.
Przecieki wykraczają poza kwestię samego istnienia gry i wnikają w sferę fabuły. Głównym pomysłem, który krążył, było odejście od przygód Ellie i Abby w The Last of Us Part 3 takie, jakie je znamy, decydując się na nowy punkt wyjścia z nowymi postaciami w bardzo konkretnym miejscu: starej wiktoriańskiej rezydencji położonej na obrzeżach miasta.
W tej rezydencji mieszkała grupa ocalałych, którzy próbowali zbudować przyszłość pośród katastrofy, a Fabuła koncentrowałaby się na walce o władzę między dwiema przeciwnymi postaciami.Mason i Val. Mason byłby twardym, ambitnym i pozbawionym skrupułów człowiekiem, charyzmatycznym, ale niebezpiecznym, zdeterminowanym, by przejąć kontrolę nad miejscem. Val natomiast byłby młodym liderem, reprezentującym bardziej optymistyczną i opartą na współpracy wizję, z poparciem części mieszkańców rezydencji.
Wspomniano również o innych postaciach, takich jak: Gracie, postać kobieca mająca wpływ na decyzje grupy.Albo Ezra, chłopak rozdarty między sojuszem z Masonem a Val, uwięziony między obiema frakcjami i ich odmiennymi poglądami na przetrwanie. Możliwy zwrot akcji dotyczyłby Lucasa, innego członka grupy, choć na razie wszystko, co dotyczy tej postaci, to spekulacje oparte na niepotwierdzonych przeciekach.
Wielkie pytanie brzmi, czy Czy ta obsada ma jakiś bezpośredni związek z Abby, Ellie lub innymi znanymi postaciami z sagi?A może to rodzaj częściowego restartu wszechświata, eksploracji innego regionu i innych historii w tym samym świecie, spustoszonym przez grzyb Cordyceps. Richtman twierdzi, że wszystko wskazuje na zupełnie nową grupę, ale nie wyklucza subtelnych powiązań ani sporadycznych pojawień się znajomych twarzy.
Ellie, Abby i debata na temat zakończenia ich historii
Debata na temat tego, czy Ellie i Abby powinny pozostać w centrum uwagi w tej sadze, jest jednym z najgorętszych tematów w społecznościPo wydarzeniach z The Last of Us Part II wielu graczy uważa, że wątek Ellie osiągnął mocne, choć bolesne, emocjonalne zakończenie i że jego przedłużanie mogłoby osłabić oddziaływanie tego, co już zostało opowiedziane.
Inni fani twierdzą jednak, że Wciąż jest wiele ran do wyleczenia i niedokończonych spraw, które można zbadaćRelacja Ellie z Diną, jej relacja z Jacksonem, jej przyszłość po wyrzeczeniu się zemsty, a nawet spuścizna Joela to aspekty, które według tego sektora zasługują na finałowy zwrot akcji w trzeciej części, która zakończy jej podróż.
Coś podobnego dzieje się z Abby: jej przeszłość, powiązania z drużyną Washington Wolves, rola Leva i ścieżka, którą podążają po zakończeniu drugiej gry. Dla niektórych graczy naturalnym zakończeniem byłaby kontynuacja, w której losy Ellie i Abby łączą się w obliczu nowego zagrożenia. do tematów nienawiści, przebaczenia i empatii, które zdefiniowały część II. Wiele teorii dotyczyło idei, że oboje, zmuszeni okolicznościami, zaczną ze sobą współpracować, co będzie dla nich ostatnią szansą na odkupienie.
Jednak pomysł ten ma również swoich przeciwników. Niektórzy uważają, że ten potencjalny sojusz będzie zbyt ustępliwy.co mogłoby złagodzić moralną surowość sagi. W tym sektorze The Last of Us charakteryzuje się brakiem łatwych i pojednawczych zakończeń, a hojne pojednanie między Ellie i Abby może być postrzegane jako zdrada nieprzejednanego tonu drugiej części.
Podstawowe pytanie brzmi: czym chce być The Last of Us Part 3, jeśli w ogóle kiedykolwiek powstanie: Definitywny koniec sagi z nutą odkupienia i nowego początkuA może jeszcze mroczniejsza historia, która głębiej wnika w długoterminowe konsekwencje decyzji podjętych w dwóch pierwszych grach. Samo Naughty Dog zasugerowało, że gdyby stworzyli trzecią część, byłaby ona postrzegana jako koniec podróży, a nie początek nowej, niekończącej się serii sequeli.
Tematy, ton i możliwe kierunki narracji
Jedna z najciekawszych interpretacji struktury tematycznej sagi Zakłada ona, że każda część będzie koncentrować się wokół centralnego konceptu: pierwsza część będzie naznaczona nadzieją i więzami rodzinnymi, podczas gdy druga część będzie oparta na zemście, nienawiści i cenie cyklu przemocy.
Idąc za tą logiką, jest całkiem sporo osób, które wskazują, że Hipotetyczna część 3 powinna głębiej zagłębić się w temat odkupienia i drugiej szansyByłby to naturalny wniosek tematyczny: po pokazaniu, do czego ludzie są zdolni z miłości i do czego są zdolni zniszczyć z nienawiści, nadszedł czas, aby zbadać, czy jest możliwe, czy też nie, odbudowanie czegoś pośród tak wielkich zniszczeń, zarówno na poziomie osobistym, jak i społecznym.
Spekulacje dotyczą również ogólnego tonu opowieści. Niektórzy gracze woleliby bardziej intymne, jeszcze bardziej zorientowane na treść podejście, skupiający się niemal wyłącznie na wnętrzu grupy postaci i ich codziennych konfliktach, w stylu zbliżonym do dramatu kameralnego rozgrywającego się w zamkniętym otoczeniu (takim jak przefiltrowana wiktoriańska rezydencja).
Inni jednak opowiadają się za znaczącym przeskokiem w czasie i rozszerzeniem wszechświata. Mówi się o przesunięciu się o wiele lat w przyszłość, pokazując, jak ewoluowały społeczności ludzkie.Jakie społeczeństwa się wyłoniły, jakie nowe frakcje dominują w krajobrazie i jak zmienił się sam Cordyceps? Ta opcja lepiej sprawdziłaby się przy wprowadzaniu nowych protagonistów, ponieważ Ellie i Abby pojawiają się jako postacie niemal legendarne, nawiązujące do przeszłości.
W każdym razie większość teorii zgadza się, że Jeśli Naughty Dog zdecyduje się na produkcję The Last of Us Part 3, nie będzie to po prostu powtórzeniem schematu.Druga część już pokazała, że studio jest gotowe podejmować bardzo ryzykowne decyzje, poświęcać ukochane postacie i łamać oczekiwania. Można założyć, że trzecia część podąży tą samą ścieżką kreatywnego ryzyka, choć właśnie z tego powodu zespół nie chce iść naprzód bez pomysłu, który w pełni ich ekscytuje.
Ciężar serialu HBO i kalendarza transmedialnego
Nie można mówić o przyszłości The Last of Us bez uwzględnienia serialu HBO, która stała się jedną z najważniejszych adaptacji ostatnich lat i której długo oczekiwany drugi sezon Zwiększyło to zainteresowanie franczyzą, przyciągnęło nowych graczy i wygenerowało ogromny wpływ medialny, który Sony i Naughty Dog chcą inteligentnie wykorzystać.
HBO przedłużyło serial na trzeci sezon jeszcze przed premierą drugiego, pokazując, że ma pełne zaufanie do projektu. Jeśli chodzi o daty, doniesienia wskazują, że produkcja trzeciego sezonu nie rozpocznie się przed rokiem 2026.Premiera filmu miałaby więc miejsce około 2027 roku, o ile nie wystąpią żadne poważne opóźnienia. HBO wyraźnie wskazuje ten rok jako przewidywany termin.
Trzeci sezon będzie nadal bazował na tej samej historii. wydarzenia z The Last of Us Part IIZasugerowana struktura jest podobna do tej z gry: z jednej strony punkt widzenia Ellie, z drugiej Abby, z większym naciskiem na nią, jak twierdzą członkowie obsady. Aktorka Catherine O'Hara, na przykład, wyjaśniła, że nie powróci w trzecim sezonie, ponieważ „to historia Abby”, co jasno wskazuje, gdzie przesunie się punkt ciężkości.
Craig Mazin, współtwórca serialu wraz z Druckmannem, zasugerował, że Sezon 3 może być dłuższy niż sezon 2Właśnie ze względu na możliwości narracyjne, jakie oferuje ta część historii. W drugim sezonie śmierć Joela to prawdziwa dramatyczna bomba, która znacząco wpływa na tempo akcji; w trzecim sezonie zespół miałby nieco więcej swobody w zabawie wątkami pobocznymi, retrospekcjami i postaciami drugoplanowymi, nie naruszając jednocześnie głównego rdzenia historii.
Sam Mazin skomentował również, że podczas gdy kończyli drugi sezon, Nie zaczęła jeszcze pisać trzeciegoWyjaśnił, że potrzebuje krótkiej przerwy przed powrotem do gry na klawiaturze. Dał jednak jasno do zrozumienia, że nie może się doczekać powrotu do pracy i że na razie planują dokończyć trzy lub cztery sezony, aby w pełni opowiedzieć historię obu gier.
Przyszłe sezony serialu i możliwe powiązanie z częścią 3
Aktualny plan rozwoju serialu wskazuje, że fabuła The Last of Us Part II zostanie podzielona na sezony drugi i trzeci.I może nawet potrzebować czwartego sezonu, aby właściwie zakończyć grę. Mazin otwarcie przyznał, że nie uważa za możliwe ukończenie całej fabuły tej drugiej gry w zaledwie trzecim sezonie i że czwarty sezon jest najprawdopodobniej konieczny.
Casey Bloys, szef HBO, wyjaśnił, że Nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja, czy serial zakończy się za trzy czy za cztery sezony.Jednak z kreatywnego punktu widzenia, czteroodcinkowy format telewizyjny lepiej pasuje do gęstości The Last of Us Part II. Oznacza to, że – o ile nie nastąpią drastyczne zmiany – materiał na trzecią część telewizyjną pozostałby taki sam jak w drugiej grze, a nie w hipotetycznej części III.
Jeśli chodzi o kalendarz, przedstawia to ciekawy scenariusz: Jeśli premiera 3. sezonu serialu odbędzie się około 2027 r.A gdyby czwarty sezon był nadal potrzebny do zakończenia wydarzeń z Części II, potencjalna gra wideo The Last of Us Part 3 mogłaby pojawić się tuż przed szczytem lub końcem telewizyjnego fenomenu. Wielu fanów uważa, że Sony może chcieć zsynchronizować, przynajmniej częściowo, finał serialu z premierą gry, która zakończy historię Ellie i spółki.
Teraz to również prawda, że Strategia Sony nie polega koniecznie na ustalaniu dat co do milimetra.Na przykład, premiera The Last of Us Part I Remake i The Last of Us Part II Remastered już wpłynęła na rozwój serii w miarę jej rozwoju. Nie byłoby nierozsądne oczekiwać kolejnych reedycji, spin-offów, a nawet nowych adaptacji, podczas gdy Naughty Dog będzie decydowało, co dalej z sagą pod względem rozgrywki.
W każdym razie komercyjne znaczenie gry The Last of Us jest niezaprzeczalne: Marka generuje ogromne przychody dla Naughty Dog i SonyNiezależnie od tego, czy purystom się to podoba, czy nie, czynnik ekonomiczny ma znaczenie. Jeśli inwestorzy i kierownictwo firmy dostrzegą, że jest miejsce na wielki finał w Części III, presja na studio, by wybrało tę opcję, będzie ogromna.
W obliczu wszystkich tych spekulacji, sprzecznych oświadczeń, przecieków dotyczących obsady i średnioterminowych planów telewizyjnych, Ogólne wrażenie jest takie, że The Last of Us Part 3 to bardziej kwestia „kiedy” i „jak” niż „czy”Naughty Dog zasugerowało, że ma już ukryte pomysły, Neil Druckmann przyznał, że przynajmniej jeden zarys fabuły jest gotowy do rozwinięcia, a komercyjny potencjał serii sprawia, że trudno sobie wyobrazić, by Sony zrezygnowało z okazji zakończenia sagi wielką trylogią. Choć „Intergalactic” jest na dobrej drodze, by stać się kolejnym dużym przedsięwzięciem studia, wszystko wskazuje na to, że prędzej czy później powrócimy do tego świata kordycepsu, otwartych ran i moralnie złamanych postaci, by przeczytać ostatni rozdział, który niemal na pewno ponownie podzieli wszystkich.
Pisarz z pasją zajmujący się światem bajtów i technologii w ogóle. Uwielbiam dzielić się swoją wiedzą poprzez pisanie i właśnie to będę robić na tym blogu, pokazywać Ci wszystkie najciekawsze rzeczy o gadżetach, oprogramowaniu, sprzęcie, trendach technologicznych i nie tylko. Moim celem jest pomóc Ci poruszać się po cyfrowym świecie w prosty i zabawny sposób.

